Łukasz „Luk” Jeleniewski

lukasz-jeleniewski-1

Niby spokojny, jakby nieśmiały, ale jak trzeba, to przypieprzyć w bębny potrafi. Poza sceną chętnie tatuuje kolejne gwiazdki na ciele, a na koncertach usilnie próbuje je z siebie wytrząsnąć, waląc pałkami, jak opętany. Bo zawód perkusisty, to naprawdę ciężka harówa, którą dodatkowo trzeba okupić różnymi przypadłościami zawodowymi. W przypadku Luka jest to zazwyczaj pokoncertowe przytępienie słuchu albo, gdy metronom w głowie znów się  zatnie, rytmiczne i niezwykle irytujące dla towarzyszy uderzanie we wszystkie przedmioty, które akurat napatoczą się pod rękę.